Naprawa zabawek

Antoś, bobas odnaleziony po latach

Antoś to kolejna lalka, która trafiła do mojej pracowni. Jego Pani bawiła się nim jako dziewczynka. Teraz po latach pragnie przywrócić mu dawny blask.

Intensywna zabawa i dziecięca ciekawość sprawiły, że bobas był w opłakanym stanie. Pomijając stare podarte ciało, które po latach miało prawo tak wyglądać oraz poszarzałe gumowe elementy, do naprawy pozostały dziura w główce zrobiona długopisem, oberwany paluszek, ślady flamastra na główce, uszkodzone oczy.

Prace nad lalką rozpoczęłam w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Powiedzmy, że znudziło mi się leniuchowanie i zżerała ciekawość możliwości rozpoczęcia pracy nad Antosiem.

Dość długo czyściłam lalkę po rozpruciu z reszek szwów oraz pozostałości śmieci w główce. Materiałowe ciałko odłożyłam na razie do pudełka i skupiłam się na elementach gumowych – te potrzebują więcej czasu.

Lalka była mocno zabrudzona a jej lata sprawiły, że guma stała się dość ciemna. Po rozpruciu dodatkowo stwierdziłam plamy pleśni wewnątrz główki.

Po wstępnym myciu lalki sięgnęłam po dodatkowe środki. Wnętrze główki wspaniale wyczyściła i zdezynfekowała świąteczna Coca Cola wraz z torebką sody oczyszczonej. Cola naprawdę działa cuda. Szarości z gumy pomogła wyczyścić papka sporządzona z torebki sody oczyszczonej i soku z całej cytryny. Mikstura nie wybieliła gumy ale sprawiła, że poszarzałe miejsca, których nie domyło mydło zniknęły.

Scroll Up